• 12 sierpnia 2022

Dlaczego tu jestem?

To dobre pytanie. Nigdy nie zapomnę, kiedy kilka lat temu jeden z uczniów zapytał mnie o coś podobnego. Postawił nieoczekiwane pytanie: "Jaki jest sens życia?". Pamiętam, że gdy w audytorium zapadła cisza, próbowałem zebrać myśli i ułożyć odpowiedź.

Czy ktoś tutaj zadał sobie kiedyś podobne pytanie? Na przykład "jaki jest mój cel?" albo "kim jestem?".

Dla mnie to dlatego, że mam jakąś historię do opowiedzenia. Każdy z nas ma taką historię i to zaszczyt podzielić się nią z Wami wszystkimi, w nadziei, że pomoże to odmienić życie choć jednej osoby.

Dziś świat jest zupełnie inny niż ten, który pamiętam z czasów dorastania. Kiedyś chciałem, aby ludzie się uśmiechali, śmiali i chyba często starałem się doceniać proste rzeczy w życiu. Byłem zadowolony z tego, że po prostu żyję. Oczywiście, uwielbiałem bawić się zabawkami, jeździć na rowerze, biegać z braćmi i przyjaciółmi, jak każde dziecko. Pamiętam, jak bawiłem się w kopanie puszki lub nie wychodziłem z domu, dopóki nie zapaliły się światła. Dorastając w małym miasteczku w Wisconsin, muszę przyznać, że było całkiem nieźle. Na początku mojego życia szczerze wierzyłem, że pewnego dnia dokonam czegoś wielkiego. Wierzyłem, że w jakiś sposób zmienię świat. Niestety, gdzieś po drodze straciłem to z oczu i ten ogień powoli się wypalił.

Odnaleźć swoją pasję.

Czy kiedykolwiek wcześniej straciłeś swoją pasję? Może chodzi o projekt, pracę, związek albo o wiarę w siebie, którą kiedyś miałeś. Może życie stało się trudne i poczułeś się wyczerpany, zmęczony i wyczerpana. Być może w pewnych momentach miałeś nawet ochotę się poddać. Wiem, że mi się to zdarzało.

Niektórzy z nas przechodzą przez rzeczy, które wydają się niesprawiedliwe. Niektórzy z nas widzieli rzeczy, których nigdy nie powinni byli zobaczyć. Niektórzy z nas próbowali zmyć z siebie grzechy, tylko po to, by noc w noc znaleźć się na dnie butelki. Być może w tych trudnych chwilach coś innego cię opanowało i odkryłeś dostrzegalną drogę wyjścia. Wielu z nas tak naprawdę nie jest uzależnionych od narkotyków, ale od ucieczki, od niemożności poradzenia sobie z okolicznościami, które nas otaczają. Bądźmy szczerzy, każdy z nas prawdopodobnie wie, jak to jest, gdy dostajemy po tyłku na arenie życia; jesteśmy zbyt zmęczeni, by chcieć znów się podnieść. Świat, w którym dziś żyjemy, wydaje się czasem prawie niemożliwy. Wiem, jak to jest czuć się złamanym. Naprawdę czuć się złamanym fizycznie, psychicznie, emocjonalnie i duchowo. W wieku 24 lat, kiedy tonęłam we własnym nałogu, nie chciałam niczego więcej niż tylko tego, aby ból ustał, a śmierć wydawała się jedyną odpowiedzią. Niestety, nie jestem jedyną osobą, która tak się czuje.

Rozejrzyj się wokół siebie i zapytaj, co widzisz. Czy częściej widzisz świat pełen miłości, współczucia, empatii i więzi międzyludzkich? Czy też częściej widzisz świat osądzania, egoizmu i nienawiści? Czy potrafisz powiedzieć: "Kocham wszystkich moich bliźnich", a nie tylko tych, których sam wybrałeś?

Mówi się, że żyjemy w najbardziej uzależnionym, najbardziej otyłym i najbardziej oderwanym od rzeczywistości miejscu w historii. Liczba samobójstw wśród nastolatków sięga zenitu, a ponad 40 milionów ludzi boryka się z uzależnieniami, w wyniku których tracimy naszych bliskich na poziomie epidemii. Rodziny są rozdzierane, a nasze następne pokolenie jest zagrożone. Kiedy położy się temu kres?

Jedność, miłość i zrozumienie.

Jestem tu po to, by powiedzieć wam, że teraz bardziej niż kiedykolwiek musimy się zjednoczyć i wzmocnić tych, którzy zmagają się z problemami. Razem musimy zachęcać się nawzajem do przekraczania wstydu i poczucia winy, które nosimy w sobie. Musimy dać wszystkim do zrozumienia, że proszenie o pomoc jest więcej niż w porządku. Musimy stworzyć środowisko, w którym ludzie, którzy proszą o pomoc, sami ją otrzymują. Musimy odłożyć na bok nasze różnice i połączyć się w naszych podobieństwach; uznać, że wszyscy jesteśmy ludźmi.

Musimy nauczyć naszą młodzież, że nasza przeszłość nas nie definiuje i że możemy wybrać, kim się staniemy. Musimy dać większy głos osobom zdrowiejącym i młodym ludziom na całym świecie.

Musimy powstać razem, zostać wysłuchani, bardziej kochać i inspirować innych do życia w nadziei. Musimy domagać się zmian, stojąc zjednoczeni ze splecionymi ramionami.

Proszę, nie róbcie tego za nas, ale zróbcie to dla naszego następnego pokolenia liderów.

To jest wielkie wezwanie do działania. Chodzi o to, by stworzyć świat, w którym wszyscy będą traktowani na równi i będą mogli iść naprzód bez osądzania; w którym mężczyźni i kobiety w każdym wieku będą mogli czuć się upoważnieni do występowania i wypowiadania się w sprawach, na których im najbardziej zależy; i w którym nasi obywatele, niezależnie od tego, skąd pochodzą, nie będą już czuli wstydu, by ujawnić się i poprosić o pomoc, której potrzebują. Twoje działania naprawdę mają znaczenie. Twoja historia ma znaczenie! Podziel się swoim głosem. Zapewniam Cię, że zostanie on wysłuchany! Pomoże uratować czyjeś życie!

Najczęsciej odwiedzane